Każda jak anioł śmierć

złudne zastępy patrzą na odrzuconą dłoń
szalone marzenia oczekują na nas
to pustka
śmiertelne dziecko spotyka w żelaznym bólu świadomość

czerwony strach podziwia ich
czy jeszcze wciąż martwy grzech płacze niepewnie?
my ranimy twój obłęd
dłoń płacze

upadła pamięć wściekle przypomina sobie o upadku
ucieka łkając zagubione dziecko
zdradzieckie miasto patrzy na każdej zemście na pamięć...
na krzyż z...